"Sieć i kapitalizm"

20 08 2007
W najnowszym, sierpniowym “Le Monde Diplomatique” pojawił się temat globalnej sieci komunikacyjnej. Teksty Armanda Mattelarta “Kto kontroluje słowa” i Pierr’a Levy’ego “Nowy wymiar odpowiedzialności intelektualistów, zostały ometkowane przez redaktorów wspólnym hasłem “sieć i kapitalizm”.

Czy informacja powinna być uważana za produkt? Czy można mówić jednocześnie o potrzebie istnienia dóbr publicznych i informację traktować jako towar? Czy prawo do komunikacji w świecie sieci jest lub będzie powszechne, a może niektórzy wolą zadowolić nas prawem do informacji? Czy możliwe jest istnienie “wielkiej ludzkiej rodziny” opartej na różnorodności i jednoczesnej równości, czy czeka nas tylko ludzkość kształtowana na potrzeby najbogatszych państw świata (grupy G7) i rekinów finansjery? Czy uda się nam naprawdę przejść od pionowej, hierarchicznej komunikacji do komunikacji dla wszystkich? Według Armanda Mattelarta:

“(…) różnorodność, wolność, swobodny dostęp i uczestnictwo znowu znalazły się w centrum uwagi dzięki ruchom społecznym nakierowanym na różnorodność kulturowego i medialnego wyrazu(…)”.

Jak autor kończy powyższe zdanie, dowiecie się z tekstu.

Z kolei Pierre Levy pyta o potrzebę zredefiniowania funkcji intelektualistów w tworzącym się globalnym społeczeństwie wiedzy, które powstaje wraz z “rozwojem aktywności cechującej się wysoką wartością dodaną, rozwojem edukacji wyższej i rozszerzaniem uniwersalnych, interaktywnych sieci komunikacyjnych, stymulowanym przez informatykę i Internet”.

Levy definiuje również “hiperdokument” i “moc przetwarzania kolektywnej pamięci numerycznej” oraz wskazuje na pojawienie się nowego wyzwania, które związane jest z pojawieniem się przeszkód, stojących na drodze do wykorzystania nowych możliwości przez zbiorową inteligencję.

Zachęcam do lektury.





Baudrillard nie istnieje, Baudrillarda nie było…

9 03 2007

Więcej o zniknięciu:

Kultura 2.0

error300

Więcej o tym, kto zniknął:

gazeta.pl

wikipedia

A my powoli, kłusem leniwca wracamy do informacyjnego życia. Bo kto nie publikuje, tego nie ma…





Henry Jenkins – pobyt w Polsce, "Textual Poachers" i "Kultura konwergencji"

27 12 2006
Na swoim blogu, wybitny badacz mediów z MIT, Henry Jenkins, dzieli się swoimi wrażeniami z pobytu w Polsce. Swoje sprawozdanie podzielił na trzy części.

W pierwszej z nich przedstawia wstęp do polskiej edycji książki Kultura konwergencji. Tezy w nim zawarte, mniej więcej pokrywają się z tym, co profesor przedstawił na dwóch konferencjach, w których w Polsce uczestniczył, czyli na konferencji Kultura 2.0 i SAI 06.

Druga i trzecia odsłona sprawozdania z pobytu w Polsce jest nieco mniej naukowa, ale jakże dla nas – Polaków interesująca. H. Jenkins w sposób krótki i interesujący pisze o Warszawie, o kompleksie Polaków jeśli chodzi o brzydotę ich stołecznego miasta, o pięknie ;) Pałacu Kultury. W sprawozdaniu z konferencji dużo pisze m. in. o Wiedźminie Sapkowskiego. Badacz wspomina także o jednym z warszawskich klubów, w którym znalazł się razem z uczestnikami konferencji SAI 06 oraz o niezwykle jego zdaniem ciekawym zjawisku polskiej muzyki reggae (powstałej bez udziału rdzennych Jamajczyków).

Ostatnią część polskich refleksji poświęca Jenkins polskiej scenie komiksowej, którą uważa za jedną z największych na świecie. Wspomina między innymi takie tytuły jak Tytus, Romek i Atomek, Kapitan Kloss czy Thorgal. :)

Warto pamiętać, że wizyta Jenkinsa w Polsce i, co za tym idzie, jego wpisy w blogu zbiegają się z wydaniem w Polsce jego książki Kultura konwergencji. Jest to niestety jedyne do tej pory, przetłumaczone na nasz język, dzieło tego badacza. Miałem przyjemność przeczytać w oryginale jedną z wcześniejszych jego książek – Textual Poachers, w której Jenkins pisał o fandomach – społecznościach fanów różnorakich zjawisk kultury medialnej. Jenkins analizował twórczość fanów przeciwstawiając ją komercyjnym praktykom producentów. Opisując świat fandomów seriali telewizyjnych, pokazał nowy typ kultury, który za M. De Certeau nazwał kłusownictwem (poaching). Według tego modelu fani to aktywni twórcy alternatywnej kultury, którzy tworzą ją z elementów upolowanych i przetworzonych z oficjalnych przekazów medialnych.

Kultura konwergencji to również, w dużym uogólnieniu, dzieło o zderzeniu interesów wielkich korporacji z działalnością amatorów. Jest to, rzec można, pochwała mediów takich jak telewizja czy Internet. Ciesząc się zatem z polskiej edycji książki Jenkinsa, zabieram się do lektury, którą wszystkim polecam!!!








Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.